Dzieci w Łodzi, Łódź dzieciom Dzieci w Łodzi, Łódź dzieciom Dzieci w Łodzi, Łódź dzieciom Dzieci w Łodzi, Łódź dzieciom Dzieci w Łodzi, Łódź dzieciom
Podróże - Na dobry początek
Na kółkach czy na plecach



łódź dla dzieci Łódź dzieciom

Póki nasz maluch nie zwiedza świata na własnych nogach, potrzebuje własnego środka transportu. 


Może jeździć wózkiem lub być noszony przez rodziców. Każdy sposób ma swoje wady i zalety.

WÓZEK

Na rynku są chyba tysiące modeli wózków, jedno-, dwu-, trzy- i czterofunkcyjnych. Producenci i sprzedawcy prześcigają się w pochwałach i reklamach, wprowadzają coraz to nowe udogodnienia i „bajery”.

Z punktu widzenia podróżujących rodziców, wózek powinien być:

* lekki, tak, żeby można go było łatwo znieść po schodach (zmora polskich miast, dworców kolejowych i sklepów);

* cichy (żadnych głośno rozkładających się budek, skrzypiących kół);

* łatwy w prowadzeniu – najlepiej, jeśli da się prowadzić jedną ręką;

* łatwy do złożenia i zajmujący niewiele miejsca w bagażniku czy na półce bagażowej.

Niektóre z tych wymagań, po dokładnym rozpoznaniu tematu, mogą być niestety wzajemnie sprzeczne.

Wybór wózka zależy najbardziej od wieku pasażera. Niemowlak potrzebuje wózka, w którym będzie leżał całkowicie płasko. Starsze niemowlę, już siedzące – spacerówki z opuszczanym oparciem (kiedy dziecko nie śpi, podziwia widoki na siedząco, a gdy przyjdzie czas na drzemkę, może się położyć). Dwulatki, które na krótkim spacerze nie dadzą się wpakować do wózka za żadne skarby świata, czasem potrzebują czymś podjechać podczas dłuższego zwiedzania, bo zwyczajnie szybko się męczą – dla takich dzieci wystarczy zwykła „parasolka”, bez żadnych dodatkowych funkcji.

Kupując wózek, trzeba też wziąć pod uwagę, po jakim terenie będziemy nim jeździć. Małe, plastikowe kółka są lekkie (wielki plus!), ale nie dadzą sobie rady na piaszczystych, nierównych leśnych ścieżkach czy kamienistych szlakach. W trudniejszym terenie lepiej sprawdzają się duże koła, najlepiej pompowane – tylko, że te z kolei są cięższe. „Parasolkę” łatwo złożyć i zmieścić w bagażniku, ale ciężko z nią jeździć po czymkolwiek poza równym chodnikiem. Z kolei duży wózek z pompowanymi kołami potrafi zająć pół bagażnika... Idealnego rozwiązania nie ma.

My, w naszej 8-letniej już karierze rodzicielskiej, wypróbowaliśmy kilka wózków: duży z pompowanymi kołami (niestety ciężki, aż robiły się odciski na dłoniach!), parasolkę z opuszczanym oparciem (lekka, z plastikowymi kółkami, nieźle sprawdza się na spacerach, była z nami w Jordanii i poradziła sobie na kamienistych ścieżkach w Petrze – choć bywało ciężko!) i coś pomiędzy tymi dwoma modelami – sporych rozmiarów składany wózek na dużych, ale plastikowych kołach, z amortyzacją wstrząsów. Każdy służył nam dobrze, kiedy używaliśmy ich odpowiednio do potrzeb.

NA PLECACH RODZICÓW

Jak już zostało powiedziane, nie ma idealnego wózka na każde okoliczności. Dlatego na dłuższe wyprawy, zwłaszcza do lasu i w góry, zabieramy częściej nosidło lub chustę. Oddają nam one też nieocenione usługi w podróży koleją – żadna stacja w Warszawie nie jest niestety przystosowana do potrzeb rodziców z małymi dziećmi, czy to pod względem transportu wózka, czy przewijania dziecka, czy pod jakimkolwiek innym.

Piotruś i Agnieszka noszeni byli najpierw w miękkim nosidełku, zakładanym na brzuch. Potem, po długich trudach i kilku wycieczkach po sklepach znaleźliśmy fantastyczne nosidło na plecy Mothercare z czterema kółeczkami, które można rozłożyć tak, że powstaje niewielki wózeczek. Używaliśmy go na licznych wycieczkach w plener i na wyprawach (Maroko, Wietnam). Niestety, firma z jakichś względów zaprzestała produkcji tego modelu.

Łódź dla dzieci Łódź dzieciom  chusta

Zanim pojawiła się Alicja, nasza przyjaciółka – mama małych podróżników, zaraziła mnie swoją miłością do wiązanej tkanej chusty. Początkowo wyglądało to dość tajemniczo i wydawało się okropnie skomplikowane, ale po warsztatach chustonoszenia i kilku samodzielnych próbach, udało mi się opanować tę sztukę ze skutkiem tak doskonałym, że nasza najmłodsza córka przez pierwsze miesiące swojego życia podróżowała wyłącznie w chuście, nie zawierając najmniejszej znajomości z wózkiem. Chustę trudniej jest prawidłowo założyć niż nosidełko, jednak daje ona fantastyczne możliwości noszenia dziecka w różnych pozycjach (na brzuchu, na biodrze, na plecach, na leżąco, na siedząco), a przy tym doskonale rozkłada i podtrzymuje słodki ciężar – tak, że w prawidłowo zawiązanej chuście nie mają prawa nas boleć plecy czy sztywnieć kark, a dziecko można w niej nosić od pierwszych dni życia (w nosidełku od 2-3 miesiąca, kiedy zacznie już samodzielnie sztywno trzymać główkę).

Na ostatnich wycieczkach towarzyszy nam Mei Tai – chińskie miękkie nosidełko, pożyczone od koleżanki. Wiąże się je trochę łatwiej, niż chustę, choć nie jest aż tak uniwersalne. Można w nim nosić dzieci od 6 miesiąca życia na brzuchu i od ok. 10 miesiąca na plecach.

 

Malwina i Artur Flaczyńscy

www.flaczynscy.art.pl

Komentarze
Brak komentarzy
Dodaj komentarz
Autor
Tytuł
Treść

Patronaty

Łódź dla dzieci, Łódź dzieciom
Bałucki Ośrodek Kultury zaprasza amatorskie teatry dziecięce i młodzieżowe działające w szkołach podstawowych, gimnazjach, ośrodkach kultury i świetlicach do udziału w 35. Ogólnopolskim Przeglądzie Teatrów Dziecięcych i Młodzieżowych „Dziatwa”.

Facebook

Wydarzenia

Aby zobaczyć wydarzenia kliknij na dany dzień.

Wyszukiwarka