Dzieci w Łodzi, Łódź dzieciom Dzieci w Łodzi, Łódź dzieciom Dzieci w Łodzi, Łódź dzieciom Dzieci w Łodzi, Łódź dzieciom Dzieci w Łodzi, Łódź dzieciom
Czytelnia - Wywiady z
Nie damy się wystraszyć



łódź dla dzieci, łódź dzieciom

Izabela Nowakowska pomysłodawczyni i założycielka "Centrum „Pingwinek”, lektor języka angielskiego dla dzieci, autorka licznych warsztatów dla dzieci i rodziców, propagatorka bajkoterapii, prywatnie mama Pauliny opowiada o projekcie Mama Pracuje - działaniach dedykowanych mamom, które miały trudności ze znalezieniem swojego miejsca na rynku pracy.


 

DzieciwŁodzi: Widziałyśmy się niespełna rok temu, kiedy startowała Pani z projektem MAMA PRACUJE. Pamiętam, że był to czas wielu emocji i niepewności. Dziś działania projektowe zostały zakończone. Odnieśli Państwo spory sukces. Ale zanim o tym, chciałabym abyśmy porozmawiały o początkach projektu, skąd pomysł na działania aktywizujące mamy na rynku pracy?
 
Izabela Nowakowska: Same jesteśmy mamami i wiemy, jak trudno było pogodzić pracę zawodową oraz wychowywanie dziecka. Ale przede wszystkim jak trudno było wrócić do pracy po urodzeniu i wychowywaniu dziecka. Szczególnie jeśli był to urlop wychowawczy, trochę dłuższy niż macierzyński.  Aby nabrać pewności siebie i elastyczności na rynku pracy potrzebne były nowe umiejętności. Są zawody, w których zmiany następują bardzo szybko i przerwa dwuletnia powoduje, że nie czujemy się na swoim miejscu. Projekt MAMA PRACUJE był skierowany do Pań, które posiadały statut osoby nieaktywnej zawodowo albo bezrobotnej. Zaproponowaliśmy mamom zajęcia, które miały spowodować wzrost ich kwalifikacji. Były to szkolenia zawodowe: komputerowe, przygotowanie z podstaw księgowości, które mogą się przydać zarówno w nowej pracy jak i prowadzeniu własnej działalności. Oprócz nich przygotowaliśmy dużo zajęć z umiejętności miękkich takich jak zasady komunikacji z elementami NLP, asertywność, zajęcia z psychologiem, techniki skutecznego działania. Zajęcia te miały za zadanie podnieść kompetencje oraz podwyższyć poziom własnej wartości uczestniczek. Była sztuka prezentacji i autoprezentacji, która przy rozmowie kwalifikacyjnej może bardzo się przydać (z tego co wiem w tej chwili część z pań dostała pracę w przedstawicielstwie handlowym, więc mają szansę wykorzystać wiedzę, którą zdobyły), umiejętności zarządzania czasem, które bardzo przydają się nie tylko w pracy, ale życiu codziennym, ale również zajęcia bardzo przyjemne dla nas kobiet – wizaż. Każda z pań miała okazję dowiedzieć się o zasadach dbania o siebie, zasadach zdrowego stylu życia, kolorach i typach urody. Po zakończeniu projektu zmianę w paniach - uczestniczkach projektu - widać ogromną.
 
Dzieci w Łodzi: Podsumowując Państwa działania całościowo pod kątem jakich profesji przygotowywane były Panie w projekcie MAMA PRACUJE?
 
Izabela Nowakowska: Kompleksowe przygotowanie do pracy biurowej. Projekt składał się z części merytorycznej i praktycznej. Część merytoryczną wypełnił kurs angielskiego, francuskiego lub hiszpańskiego, szkolenia informatyczne ECDL, podstawy księgowości - wszystko w dużej ilości godzin - organizacja pracy biurowej, umiejętności miękkich oraz doradztwo zawodowe. Każda część teoretyczna kończyła się testem lub egzaminem. Część praktyczna to staże zawodowe, które odbywały się przez cztery miesiące. Beneficjentki projektu mogły tam bezpośrednio zetknąć się z rynkiem pracy. Panie pracowały w bardzo różnych miejscach, zawsze była to praca biurowa: w dziale księgowości, sekretariacie, obsłudze klienta itp.
 
DzieciwŁodzi: Kto uczestniczył w projekcie od strony organizacyjnej?
 
Izabela Nowakowska: Projekt realizowany był w partnerstwie. Centrum Pingwinek był liderem projektu, pełnił nadzór nad prawidłowym przebiegiem projektu oraz sprawował opiekę nad dziećmi, w trakcie zajęć i staży zawodowych (dzieci do 7 roku życia). Centrum Języków Romańskich przygotowało kursy językowe, a firma American Systems blok informatyczny.
 
DzieciwŁodzi: Jak szukali Państwo beneficjentek do projektu?
 
Izabela Nowakowska: Mieliśmy kilka ogłoszeń w różnych środkach przekazu. Zgłosiło się ok 90 osób, ale nie wszystkie spełniały kryteria formalne, aby mogły zakwalifikować się do projektu.
 
DzieciwŁodzi: Czy kandydatki miały jakieś obawy w związku z uczestnictwem w programie, który Państwo przygotowali?
 
Izabela Nowakowska: Było kilka takich osób, które mimo tego, że zdecydowały się wziąć udział w projekcie, już na samym początku z niego zrezygnowały, z takim przekonaniem, że sobie nie poradzą. Były też sytuacje, że w czasie trwania projektu Pani mówiły, że nie dadzą sobie rady. Pojawiały się łzy, ale próbowałyśmy nawzajem podnosić się na duchu i udało się. Wszystkie panie, które twierdziły, że nie dają rady, bo dzieci chore, mąż wyjechał i w ogóle, wytrwały i skończyły kurs, a część znalazła pracę po stażu zawodowym.
 
DzieciwŁodzi: Jak Państwo sądzą, czy na rynku jest potrzeba projektowania działań/kursów z myślą o Mamach?
 
Izabela Nowakowska: Myślę, że jest na rynku duża część mam, które naprawdę tego potrzebują. Wiadomo, że zawsze mogą zdarzyć się osoby, które niekoniecznie chcą wracać do pracy, że dobrze im tak, jak jest. Większość jednak ma dużą mobilizację, aby powrócić do pracy, choć trudno jest wyjść ze stagnacji, w którą się wpada. Taka pomocna dłoń, która jest motywatorem, może okazać się zbawienna. Bywają osoby, które są uczestnikami różnych projektów. Jedna z pań śmiała się, że stworzyła nowy zawód: uczestniczka projektów europejskich, ale nie o takie panie nam chodziło. Niestety ze stałymi uczestniczkami projektów miałyśmy najwięcej niedomówień.
 
DzieciwŁodzi: Czym wyróżniał się Państwa projekt w porównaniu do oferty, która pojawiła się na rynku dzięki funduszom europejskim?
 
Izabela Nowakowska: Po pierwsze już z samej nazwy jasno wynikało, że jest on adresowany do mam. Niewiele projektów ma tak czytelnie zaznaczonego adresata i nie każda osoba zdaje sobie sprawę, że  może wziąć w nim udział. Miałyśmy ogromną liczbę godzin szkoleniowych, które kończyły się egzaminami, certyfikatem. Nasze szkolenia miały bardzo wysoką jakość (skrupulatnie sprawdzałyśmy listy obecności, Panie musiały się postarać, rzetelnie i systematycznie uczestniczyć w zajęciach, były rozliczane za prace domowe). To było trudne.
 
DzieciwŁodzi: Mamy mówią często, że mają trudności ze znalezieniem pracy. Pracodawcy widzą to pewnie trochę inaczej. Czy Państwo, pośrednicząc między beneficjentkami, a pracodawcami widzieli tutaj sprzeczne oczekiwania każdej ze stron?
 
Izabela Nowakowska: Trochę inny był problem. Trudniej było znaleźć pracę dla mam w małych firmach, gdzie większą odpowiedzialność kładzie się na jednego pracownika. W dużych firmach i korporacjach było łatwiej. O co chodzi? Zwolnienie lekarskie. Dziecko jest chore i mama idzie na zwolnienie. Jeśli osoba ta odpowiada za to, że firma działa, to jest problem. W dużych firmach zawsze znajdzie się zastępstwo, ewentualnie część obowiązków przejmie inna osoba. Różne są zdania pracodawców. Czytałam wiele na ten temat przygotowując się do projektu. Pracodawcy często uważają, że mamy są dobrymi pracownikami, ponieważ są dobrze zorganizowane, wiedzą czego chcą, zależy im na pracy, bo czują tą dodatkową odpowiedzialność za drugiego człowieka - mam na myśli dziecko. Często angażują się w pracę. Może nie są tak elastyczne godzinowo, bo dziecko trzeba odebrać ze szkoły, żłobka, więc tego trochę brakuje. Z tego co ja poznałam mamy, to są one bardzo pomysłowe. Zawsze zorganizują sobie kogoś, kto pomoże im w odebraniu dziecka. Logistycznie mistrzostwo świata.
 
DzieciwŁodzi: Czy pracodawcy działają w kierunku przedefiniowania form pracy dla mam, zapewniając im większą elastyczność w postaci tworzenia możliwości pracy w domu, pracy zdalnej?
 
Izabela Nowakowska: W naszym przypadku nie, ponieważ my de facto pracowałyśmy nad tradycyjnymi formami pracy. To była praca w systemie tradycyjnym.
 
DzieciwŁodzi: Jakie są efekty projektu? Czym Państwo mogą się pochwalić?
 
Izabela Nowakowska: Założenia projektu były takie, że w ciągu 6 miesięcy od zakończenia naszych działań 10 pań znajdzie pracę. Projekt skończył się 31 października 2011, czyli kilka dni temu, a 21 Pań (na 36 uczestniczek) znalazło pracę. Dwie kolejne mają podpisać umowę w ciągu kolejnych tygodni. Większość pań zostaje u swojego stażodawcy.
 
DzieciwŁodzi: Co było kluczem do sukcesu?
 
Izabela Nowakowska: Umiejętności jakich nabyły. Jeśli chodzi o miejsca pracy to starałyśmy się również spełniać oczekiwania pań. Pytałyśmy gdzie chciałby podjąć pracę. Nie wszystkie marzenia udało nam się spełnić, bo wiadomo, że nie zawsze jest to możliwe, ale miałyśmy kilka sukcesów. Jedna z pań bardzo chciała pracować w telewizji lub firmie o podobnym charakterze. Wspólnie z beneficjentką postarałyśmy się o staż w Se-Ma-Forze, dziś pracuje tam w charakterze asystenta kierownika. Warto zaznaczyć, że panie aktywnie poszukiwały stażu. Wysyłały CV (przy naszym wsparciu oczywiście). Doszliśmy do wniosku, że znalezienie pracy za beneficjentki byłoby zbyt dużym ułatwieniem. Owszem były takie panie, którym trzeba było pomóc i załatwić pracę, ale większość postarała się sama.
 
DzieciwŁodzi: Jakie mają Państwo plany na przyszłość?
 
Izabela Nowakowska: Jeśli tylko będą konkursy, a my będziemy mieć pomysły, na pewno wystartujemy z kolejnymi projektami. Zapraszamy na stronę www.pingwinek.com.pl, tam publikowane będą wszystkie ważne informacje. Nie damy się wystraszyć, że Łódź jest taka straszna i trudna do życia. :)
 
DzieciwŁodzi: Dziękuje za rozmowę.
 
 
 
 
 
 
 
 
Komentarze
Brak komentarzy
Dodaj komentarz
Autor
Tytuł
Treść

Patronaty

Łódź dla dzieci, Łódź dzieciom
Projekt „Mały książkomaniak” to szereg działań, które mają na celu promocję czytelnictwa wśród dzieci i młodzieży. \

Facebook

Wydarzenia

Aby zobaczyć wydarzenia kliknij na dany dzień.

Wyszukiwarka